wtorek, 23 lipca 2013

Rozdział I - Przebudzenie.

 ...  Widzę jakieś światło.. Jestem co raz bliżej, czuję, że w końcu znajdę wyjście... Tak! Tu są drzwi, mogę w końcu wyjść. 
 Heroine pociągnęła za klamkę, i jedyne co widziała, to zamazane obrazy..

- Heroine! W końcu się obudziłaś. Martwiłem się o Ciebie. - powiedział Toma - Już myślałem, że Cię straciliśmy.
- J-ja.. Gdzie ja jestem? - odpowiedziała przerażonym głosem
- Jak to gdzie? Jesteś w szpitalu. Ledwo co przeżyłaś, byłaś w zachodnim skrzydle akademika, tam wybuchł pożar, na szczęście przeżyłaś.
Kojarzę twarz tego chłopaka, ale za nic nie mogę sobie przypomnieć kim on jest. W ogóle to nic nie mogę sobie przypomnieć... Pożar? Byłam tam? Jedyne co sobie przypominam to ogień, i jakiegoś mężczyznę w długich włosach..
- Hej! Co się tak zamyśliłaś? Może zawołać lekarza?
- N-nie, nie trzeba. Czuję się dobrze..
- Wyglądasz, jakbyś miała zemdleć. Może powinnaś zostać jeszcze trochę w szpitalu? Nie chcę, aby stała Ci się krzywda. Za chwile powinien przyjść Shin.
- Shin?
- Tak, Twój chłopak.. Nie pamiętasz?
- Um, pamiętam. Spokojnie.
- A moje imię pamiętasz? - zapytał podejrzanie Toma.
- Um.. - Heroine w tym momencie zamilkła
- Czy cokolwiek pamiętasz?
- N-no tak, niby dlaczego miałabym nic nie pamiętać?
- Sprawdźmy.. - Toma złapał Heroine i pocałował ją w policzek - Tak jak przypuszczałem. Normalnie byś się zawstydziła i schowała pod kołdrę. Czy Ty... Straciłaś przez wypadek pamięć?
- Um, ja..
- Spokojnie, Heroine, nie musisz się bać. Ja nikomu nie powiem, ale myślę, że Shinowi powinnaś to wyznać. Ja już pójdę, a Ty pomyśl jak chcesz mu to powiedzieć, to Twój chłopak, powinnaś mu to wyznać! Tymczasem cześć, przyjdę jutro!
- Czekaj, nie pamiętam jak masz na imię..
- Toma, Twój przyjaciel z dzieciństwa! Jutro Ci pomogę przypomnieć sobie wiele rzeczy.
- D-dobrze, cześć, Toma!
Toma, gdy jest przy mnie, czuję się dobrze, nie wiem dlaczego.. Wiedział, że nic nie pamiętam, chyba mogę mu zaufać..
- Hej, Ty! - krzyknął ktoś z nikąd
- K-kim jesteś? Dlaczego Cię nie widzę?
- Spójrz przed siebie!
- <wrzask> Kim Ty jesteś? Dlaczego unosisz się w powietrzu?!
- Nie pamiętasz mnie? To chyba dlatego, że straciłaś pamięć. Jestem Orion, duch pomocnik. Jestem tutaj, aby pomóc Ci odzyskać wspomnienia.
- Naprawdę? W takim razie pomóż mi!
- Nie ma sprawy, Twoja amnezja to tak jakby.. Moja wina.. Przepraszam Cię za to!
.. Ktoś tu chyba idzie. Przyjdę później!
- Orion, czekaj!
Zniknął.. A chciałam go zapytać o wiele rzeczy.. 
Nagle ktoś wszedł do pokoju, w którym przebywała Heroine.
- Cześć! Już jestem, wybacz mi spóźnienie.
- S-shin?
- Tak, czy coś się stało? Nie pamiętasz mnie?
- Tak jakby.. Straciłam swoją pamięć..
- Rozumiem. Toma mi o tym wspominał, ale nie chciałem Cię niecierpliwić i denerwować. Spokojnie, razem z Tomą dopilnujemy, aby nikt nie dowiedział się o Twojej amnezji.
- Dziękuję Wam!
- Trzęsiesz się. Zimno Ci?
- Troszkę, ale za chwile przejdzie.
- Wiem, co Ci pomoże..
W tym czasie Shin pocałował Heroine.
 












1 komentarz:

  1. Masz fajny styl pisania ;).Podoba mi się.Nie mogłam znaleźć blogów o tym anime, trafiłam na twój. I powiem ci szczerze, na razie nie żałuje. Czekam na dalsze rozdziały :)

    Co prawda inna tematyka, ale zapraszam do siebie: http://zlap-znicz-milosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń